Jogger.pl


Jogger pozwala Ci prowadzić dziennik internetowy. Bloguj, komentuj wpisy i otrzymuj powiadomienia przez Jabbera w komunikatorze internetowym.

Dołącz do społeczności lepszych alternatyw.



Najnowsze wpisy RSS

Już mija miesiąc, odkąd mały żarłok wspomaga się dodatkowym jedzonkiem. Na początku była tylko zupka, a niedawno dorzuciliśmy kaszkę, bo apetyt nieposkromiony i mamie spać w nocy nie dawał... Dodatkową porcją żarełka oczywiście nie pogardził, a nocną porą budzi się tak czy siak, damn it ;) Ale ja nie o tym. Ogólnie chciałam zadać kłam stwierdzeniu, że jedzenie dla niemowląt (czytaj: zupki-papki) musi być mdłe i niedobre. Owszem, pierwsza zupka to był niewypał i mały nie chciał jej jeść, ale i mnie samą odrzuciło, jak ją spróbowałam. Wystarczyło jednak dopracować proporcje warzyw i zamienić oliwkę na masło oraz lekko popruszyć majerankiem dla smaku, aby mały zasuwał łyżka za łyżką. Podobnie było z kaszką. Szczypta cynamonu i kaszka kukurydziana z jabłuszkiem i małym dodatkiem zmielonej kaszy jaglanej od razu nabrała smaku. I o to chodziło! A nie jakieś mdłe słoiczki nam kazali...

Whitney Houston 1963-2012 [*]

Nie byłem jakimś jej wielkim fanem, ale miejsce w historii muzyki ma zapewnione. W czasach swej świetności głos miała nieziemski ;)

(...)

Normandia została zniszczona przez nieznanego przeciwnika. Komandor Shepard nie żyje. Śmierć pierwszego ludzkiego Widma została potwierdzona. Ciało zaginęło. Jest mały spoiler wstępu do gry "Mass Effect 2". Jak widać zaczęło się od solidnego trzęsienia ziemi. Ale to dopiero początek.

(...)

[img] (Czytelnik)

Nikt nie zwalcza wolności, zwalcza się co najwyżej wolność innych - głosi jeden z aforyzmów Leca. Nie do końca zgodnie z prawdą - wielu ludzi uwiera bowiem nawet ich własna wolność, jakkolwiek niedorzecznie by to nie brzmiało. Wyborcy, którzy głosują na polityków otwarcie zapowiadających wprowadzenie twardej dyktatury w razie dojścia do władzy; więźniowie, którzy po opuszczeniu więzienia czym prędzej popełniają jakieś przestępstwo, żeby tam wrócić; ofiary przemocy domowej, które nawet mając szerokie możliwości uwolnienia się od oprawcy, jednak przy nim trwają i czasem wręcz aktywnie się bronią przed jakąkolwiek pomocą - przykładów dobrowolnego zakładania sobie kajdanek (lub odmowy ich zdjęcia, choć były nałożone przemocą) nie brakuje. Jak to możliwe?

Na myśl od razu przychodzą uzasadnienia zaprzeczające takiemu podejściu: wyborcy popierają potencjalnych dyktatorów, bo ważniejszy od wolności wydaje im się porządek, dobrobyt, duma narodowa czy co tam jeszcze im się obiecuje; więźniowie wracają do więzień, bo są niezdolni do normalnego życia; ofiary przemocy ulegają psychomanipulacji ze strony dręczycieli lub/i nazbyt się ich boją, żeby stawić im czoła. Wszystko to brzmi logicznie i wydaje się zadowalająco wyjaśniać te zachowania. Fromm twierdzi jednak, że to tylko pozory - rzeczywistym powodem tych i innych zachowań jest nieuświadomiony lęk przed wolnością, a inne uzasadnienia są jedynie racjonalizacją nielogicznego postępowania.

(...)

    Dawniej napisałem tekst na temat WAV vs FLAC, w sumie nie tylko FLAC, ale o FLAC właśnie batalia się zaczęła toczyć.
Link do wpisu

(...)

Byliśmy dzisiaj z żonką w kinie. Jakimś cudem udało się młodszego upchnąć znajomej i w ten sposób mieliśmy kilka godzin wyłącznie dla siebie. Niestety zmarnowaliśmy to :(
Od lat jestem fanem Adama Sandlera. Do dzisiaj.
Film jest totalnym, nudnym gównem. Sandler gra w nim zupełnie jak w każdym innym jego filmie - zawsze tak samo, bez jakiejkolwiek mimiki, gry aktorskiej czy czegokolwiek. Do tej pory jakoś mi to nie przeszkadzało. Widocznie w jakimś stopniu broniły go filmy. Tym jednak razem miałem do czynienia z zupełnie ch.jowym filmem a Sandler był tam x2 (grał także swoją siostrę bliźniaczkę).
U mnie ochota na wyjście z seansu pojawiła się jakieś 10 minut po rozpoczęciu seansu - u żony pewnie jeszcze szybciej, bo nie lubi tego aktora.
W filmie niestety nie ma zupełnie nic śmiesznego, a przecież to komedia. Tragicznie syfiasta gra aktorska, denne dialogi, całkowity brak jakiejś akcji. Całym sekretem tego filmu miał być chyba Sandler grający dwie postacie na raz. Zupełnie mu nie wyszło.
Film jest tak kiepski, że wkurzyłbym się na siebie nawet gdybym go ściągnął z netu (strata czasu) a my musieliśmy jeszcze wydać prawie 5 dyszek na bilety na to gówno.
Powinni oddawać kasę za takie seanse, podobnie jak można zwrócić inny zakupiony towar.
Wyszliśmy z tego żenującego spektaklu w połowie filmu.
NIE POLECAM TEJ SZMIRY NIKOMU!

2 komentarze

…na last.fm

(...)

Getto

raben 18 godzin i 34 minuty temu

Wojna. Getto. Idzie sobie może dziesięcioletnia dziewczynka z opaską z sześcioramienną gwiazdą.
Przechodzący obok niemiecki żołnierz zagaduje złośliwie:
- Co, Żydówka?
- Nie, ****, Strażnik Teksasu.

]:-> o-

(...)

Dzisiaj dwa doniesienia medialne. Oba mocno deprymujące. Na tyle, by odechciewało się powrotu do kraju:

(...)

Jedyny wolny weekend od szkoły a ja się pochorowałam. A jeszcze takie grube plany były. Leży teraz człowiek w łóżku i zdycha. Dobrze że istnieją laptopy i można zabrać takiego ze sobą do łóżka. Nienawidzę tego niekonstruktywnego leżenia kiedy na dodatek wszystko mnie boli, i prawie pluje płucami.

Ostatnio coraz częściej myślę o wyjeździe z tego kraju. Chciała bym jechać do jakiegoś fajnego miejsca, w którym będzie mi się lepiej żyło. Kanada, USA, Wielka Brytania, Norwegia albo Australia. Gdzieś daleko stąd i od wszystkich tych głupot które dzieją się w naszym kraju. Powiem szczerze że mam już dość, patrzenia na nasz rząd który robi wszystko by nam żyło się zdecydowanie gorzej. Bo przecież po co ułatwiać ludziom życie, liczą się tylko pieniądze. Skończę szkołę i wypieprzam z tego kraju jak najdalej. Może akurat zniosą wizy do USA. :D W Polsce trzyma mnie tylko brak znajomości języka Angielskiego oraz szkoła, której w sumie zostało mi półtora roku do licencjata. Później szybki magister i Bajbaj Polsko.

13 komentarzy

[img] 

Obecnie, większość ludzi pisząc swoje CV, odruchowo umieszcza w nich umiejętność pracy zespołowej. Wynika to oczywiście z oczekiwań pracodawców, którzy nierzadko wkładają wiele wysiłku aby skompletować swój własny „dream team”. Niestety, w dużej mierze, wszystko kończy się na pustych deklaracjach, walkach o „stołek” lidera, nieporozumieniach, strojeniu fochów a nawet rękoczynach! Przyjrzyjmy się zatem Twoim rzeczywistym predyspozycjom.

(...)

Skoro już zacząłem opisywać na fejsie i gieplusie wrażenia z mojej pierwszej podróży do Stanów, a i pewnie rodzina będzie chciała coś poczytać, to chyba warto wznowić dziennik z podróży a'la ten z wyjazdu do Finlandii.

A podróż rozpocząłem z wysokiego ce, tak wysokiego że prawie nie rozpocząłem. Przyzwyczajony do europejskich lotów (gdzie check-in można zrobić spokojnie pół godziny przed odlotem), pojawiłem się na sali odlotów godzinę z hakiem przed minutą zero, odebrałem fakturę za bilet w kasie (pani się nie spieszyła -- jak ktoś widział kiedyś urzędnika piszącego na komputerze dwoma palcami wskazującymi, to mniej więcej to) i poszedłem złożyć bagaż a tu... check-in zakończony, zaraz boarding. Na szczęście panie od przyjmowania bagażu szybko zorganizowały "dopięcie" mnie do lotu na który miałem bilet, ometkowały moją walizkę jako bagaż podręczny (ha, bo mały i lekki, MARTUSIU!) i kazały biec. No to biegłem przez pół Okęcia z jęzorem na wierzchu, żeby dobić do flegmatycznej kolejki która nawet nie zaczęła jeszcze boardingu.

Sam lot w porządku, zresztą LOT-em. Paradoksalnie LOT zaoferował mi podróż za cenę w okolicach tych z porównywarek, ale za to z lotem bezpośrednim* oraz do lotniska JFK (niebagatelna różnica komunikacyjna w porównaniu do zadupiastego Newark). Oczywiście po dotknięciu kołami pasa Polacy zaczęli klaskać (facepalm pierwszy), a po wyhamowaniu i rozpoczęciu kołowania powstawali z foteli żeby założyć kurtki i powyciągać bagaże ze schowków. I tak by stali jak te sieroty przez kwadrans (tyle trwało kołowanie), gdyby stewardessa nie poprosiła (oczywiście musiała dwa razy) żeby usiedli i się ogarnęli.

Udało mi się wyhaczyć bardzo fajną miejscówę, jak się okazało. Ponieważ Hotwire zwracał hotele w niekoniecznie fajnych lokalizacjach (...)

Gdzie podziały się czasy, gdy opcje w BIOSie były proste i logiczne (jak poniżej)?

[img]

Nie to co dzisiejsze tajemnicze: Make my PC run: [ Fast ] [ Faster ] [ Turbo ] [ OMG ].

No i dziadek dał czadu! Po raz kolejny okazuje się, że płyta studyjna nie ma nic wspólnego z aktualnymi możliwościami scenicznymi danego artysty.

(...)

Pochyliłem się nad upadłą (na ziemię (na podłogę, znaczy się)) ulotką próbując odczytać co to kto to mi to jaki spam chce wcisnąć. Aha. Gabinet okulistyczny. (Na ich miejscu bym roznosił ulotki, na których byłoby napisane małymi literkami "jeśli nie jesteś w stanie tego przeczytać, to potrzebujesz naszych usług!". To co, że jeśli nie potrafię przeczytać to się nie dowiem jakie to usługi? Liczy się pomysł!)


Co powiecie na mały gang pang? U mnie w mieszkaniu ;)


A skoro już upadłem tak nisko...

- Mężczyźni są dowcipni.

- Chyba że geje...

- No tak, wtedy są do dupy.

[Czy da się niżej? No czy się da?]

3 komentarze


Przeglądaj strony: