Śmieszny wątek miałem niedawno na forum atopowym. Do dziś nie wiem, czy mój rozmówca prezentował głupotę, czy trollował. Rozmowa poszła mniej więcej tak:
dominia002: Mam podobny problem z uczuleniem na wodę od czasu przyjazdu do Irlandii! (...)
Ma uczulenie na wodę... być może, ale wątpię. Na coś tam ma uczulenie, ale po prostu nie wie na co, i przypisuje to wodzie.
automaciej: Zawsze mnie zastanawia, skąd ludzie wiedzą że to akurat „na wodę”, albo „na” cokolwiek innego. Czy rzeczywiście to przetestowaliście? (...) Rozmawiam potem z osobą twierdzącą że to „na wodę” i mówię, jak i co robiłem, i że wodę wyeliminowałem, a różnicy brak. Osoba słucha, myśli przez chwilkę, i mówi: „TO NA POWIETRZE!” ...a ja w śmiech.
Mam nadzieję że udało mi się wyłożyć, w czym rzecz. Do dominia002 dotarło, że nie ma sensu przypisywać uczulenia czemuś w niesprawdzony sposób, prawda? Prawda?
dominia002: Może w twoim przypadku to nie jest kwestia wody tylko zapewne jakiegoś innego alergenu lub niewłaściwego odżywiania.
FAIL. :-)